niedziela, 9 marca 2014

Nowości w kosmetyczce (Super-pharm, Yves Rocher, Rossmann, Biedronka, Sephora, Inglot, Apteka Gemini)

W końcu nadszedł czas na pokazanie Wam nowości, które pojawiły się w mojej kosmetyczce w styczniu i początkiem lutego. Jest tego na tyle dużo, że podzieliłam tą notkę na dwie części. Druga część pojawi się wkrótce. Oglądając moje zakupy przekonacie, się dlaczego odczułam przesyt i potrzebowałam przerwy. Akcja 40 dni bez zakupów ma się dobrze i myślę, że do końca się to nie zmieni.


Od dłuższego czasu polowałam na tą serię Garnier Fructis. Nie wiem, czym jest to spowodowane, ale pojawia się ona i znika. Zwłaszcza na odżywkę ciężko trafić, ale w końcu udało mi się złapać ten zestaw w Super-pharm. Szamponu już używałam kilka razy i jest ok, a odżywce ciężko mi na razie cokolwiek powiedzieć. Kupiłam jeszcze antyperspirant z Garniera.


Następnie skorzystałam z lutowej ulotki z Yves Rocher. Kupiłam kawowy żel pod prysznic, a do niego dostałam dwufazowy płyn do demakijażu. O obu kosmetykach słyszałam sporo dobrego. 


Kolejne zakupy pochodzą z Rossmanna. Każdy kosmetyk z powyższego zdjęcia kupiłam w innym czasie. Najpierw kupiłam krem Eveline z olejem arganowym. Może nie jest stricte przeznaczony do mojego wieku, ale czytałam o nim sporo dobrego, że ma świetny nawilżający skład. Następnie powróciłam do kosmetyku 3w1. Tym razem padło na Kolastynę i niestety już teraz mogę stwierdzić, że nie jestem zadowolona. Kilka lat temu miałam coś podobnego z Nivea i Garnier, i były ok.


Oczywiście nie mogłam opuścić kosmetycznej oferty z Biedronki. Z bogatej oferty wybrałam dla siebie tylko dwie paczki kwadratowych płatków oraz trzy saszetki masek do włosów z Biovax. Zużyłam je już wszystkie i wiem, na które pełnowymiarowe opakowanie się skuszę.


W końcu przyszedł czas na przetestowanie pierwszych kosmetyków z Pat&Rub. Relaksujący balsam do rąk kupiłam początkiem stycznia, a kawowy piling do ust końcem stycznia w nagrodę za zdanie swojej pierwszej sesji (i w dodatku wszystko w pierwszym terminie). Już teraz mogę zdradzić, że piling jest rewelacyjny, a o balsamie nie mam jeszcze wyrobionego żadnego zdania. 


Powyższy kosmetyk może być dla Was zaskoczeniem, ponieważ mam paletę na wkłady, a tu pojawia się pełnowymiarowy cień. Już wyjaśniam dlaczego. Podróżowanie z paletą 20 cieni nie jest praktyczne, a znajduje się tam cień (353), który używam codziennie i powoli się kończy. Dlatego pomyślałam, że zakup takiego opakowania będzie najlepszym rozwiązaniem. Zdecydowałam się na matowy odcień 355.


Ostatnie zakupy pochodzą z internetowej apteki Gemini, którą mogę polecić. Mają tam rewelacyjne ceny i bardzo szeroki asortyment. Ja głównie chciałam kupić pasty do zębów z Himalaya Herbals, których zabrakło na zdjęciach. Musiałam też coś dobrać i wybór padł na krem z 5% kwasem migdałowym z Pharmaceris (może ktoś z Was go używał i mógłby mi napisać, czy mogę go teraz używać?). Następnie do koszyka wpadł polecany i bardzo tani krem do rąk Anida oraz miniatura wody termalnej Avene.

Używałyście któregoś z powyższych kosmetyków? Co o nich sądzicie?

Naomi

49 komentarzy:

  1. Spore zakupy :) Niczego nie używałam :) Ja też narazie mówię zakupom stop, ale widzę, że mi się fluid kończy ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój na razie się nie kończy. ;) Btw. już prawie rok używam BB z Under 20 i nie chcę się skończyć, a kupiłabym coś nowego.

      Usuń
  2. sama zastanawilam sie nad tym kremem z pharmaceris, ale na początek chcę zrobić eksfoliacje

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po zakupie dowiedziałam się, że nie jest super hiper. Ja go zużyję, ale chyba poczeka do jesieni.

      Usuń
  3. ciekawa jestem jak pachnie ta maska z biovax zielona,jak otworzysz to daj znać :) ja mam taki szampon,ale ma strasznie dziwny zapach ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystkie Biovaxy nie pachną fiołkami. Ale ten chyba miał najprzyjemniejszy zapach.

      Usuń
  4. Mam tą maskę Biovax Keratyna i Jedwab w pełnowymiarowym opakowaniu. Świetna. Chciałabym kiedyś wypróbować coś od Kingi Rusin:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi akurat ta nie do końca podpasowała i nie kupiłabym pełnowymiarowego opakowania. Najbardziej wśród z powyższych saszetek byłam zadowolona z tej najbardziej po lewej.

      Usuń
  5. No troszkę się obkupiłaś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I najgorsze, że to nie wszystko. ;)

      Usuń
  6. Sporo, ale czekam na drugą część ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno się pojawi, ale na razie chcę zrobić jakiś przerywnik. Jeszcze nie wiem, o czym dokładnie napiszę w następnej kolejności, ale na pewno to nie będą zakupy. ;)

      Usuń
  7. Ciekawe jak się sprawdzi duet Garniera :) Ja ogólnie lubię ich włosowe produkty. O kremie do rąk Anida czytałam wiele dobrego, na pewno w końcu się na niego skuszę ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O duecie na pewno coś się pojawi. Długo mi chodził mi po głowie, więc na pewno o nim napiszę. Na razie jestem zadowolona z szamponu, a o odżywce nie mam jeszcze wyrobionego zdania.

      Krem Anida jest świetny i już na drugim miejscu w składzie jest olej makadamia.

      Usuń
  8. Super nowości , tylko pozazdrościć ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. maseczkę biovax miałam tylko :P

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetne zakupy, ale jak to dopiero połowa to faktycznie poszalałaś :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No trochę poszalałam, aaale były takie okazje, z których żal było nie skorzystać. ;)

      Usuń
  11. Ile tutaj dobroci. Zazdroszczę Inglota i Pat&Rub.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja najbardziej jestem zadowolona z Pat&Rub. Tyle o nim czytałam dobrego. Czas przekonać się na własnej skórze, czy to nie było na wyrost. ;)

      Usuń
  12. te produkty z Biedronki także zakupiłam :) reszty kosmetyków nie znam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To były chyba najciekawsze kosmetyki do kupienia w Biedronce. Pozostałe nie wzbudziły mojego zainteresowania.

      Usuń
  13. Według mnie wcale nie ma tego tak dużo, każdy kosmetyk z innej kategorii do czego innego służy:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za pocieszenie. :) W sumie masz rację. :)

      Usuń
  14. z Biovaxa mam maskę keratyna + jedwab- miło się się używało
    ciekawa jestem kremu z Pharmaceris- bo planuję kupić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też jestem ciekawa tego kremu. Będzie to moje pierwsze spotkanie z kwasami i chyba zostawię sobie go na jesień.

      Usuń
  15. Ja też nakupiłam trochę tych maseczek z Biovax'u i cieszę się, że to zrobiłam, ponieważ nareszcie udało mi się je przetestować, a dodatkowo sprawdziły się całkiem dobrze. ;]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi się najbardziej spodobała ta po lewej i kiedyś planuję kupić pełnowymiarowe opakowanie.

      Usuń
  16. Krem do rąk z anidy pachnie genialnie. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie zapach nie wywołuje zachwytu, ale działanie już tak. Świetny krem za przysłowiowe grosze.

      Usuń
  17. Odpowiedzi
    1. ;) Bardzo fajny kolor i idealny na co dzień.

      Usuń
  18. Carmex, żel Yves Rocher, krem Pharmaceris i Anida bardzo lubię, więc mam nadzieję że się nie zawiedziesz :)
    Na pełne opakowanie cienia Inglota też się zdecydowałam, tylko wybrałam 358.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Carmex, żel Yves Rocher oraz krem Anida już teraz bardzo lubię. Bardzo fajne kosmetyki. :)

      Usuń
  19. Nic z powyższych rzeczy nie miałam , ale sporo tego kupiłaś ;)) . Życzę miłego używania :) . Cóż , czasami warto przystopować z zakupami i wykończyć resztki :D.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No trochę mi tego przybyło, ale większości już teraz używam. Nie mam bardzo wielkich zapasów, ale w pewnym momencie poczułam się przytłoczona ciągłym lataniem za kosmetykami. :)

      Usuń
  20. Nie sądziłam, że taki problem jest z zakupem Garnier Fructis Fruity Passion. Miałam ten duet i bardzo polubiłam, w planach mam ponowny zakup ale skoro przyjdzie mi się go naszukać to jakoś średnio mnie to zachęca :(
    Z Pharmaceris mam ten krem w silniejszym wydaniu, czyli II i to jest dobra pora na kwasy. W zasadzie to najbardziej optymalna :)
    Krem z Anidy i mnie się udało kupić ale jak na razie nie dostrzegam jego fenomenu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może źle to ujęłam. Pojawia się często w różnych miejscach, ale bardzo szybko znika. Jedynym miejscem, gdzie w miarę regularnie go widuje jest Supe-pharm, który nie jest zbyt popularną siecią w Polsce.

      Dziękuję za wzmiankę o kwasach. Jest to moje pierwsze z nimi spotkanie i trochę się boję. Może na wyrost, ale nie do końca przemyślałam zakup i teraz mam wątpliwości. Muszę jeszcze o tym przeczytać.

      Usuń
  21. ten krem z pharmaceris chce wypróbować!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słyszałam o nim bardzo skrajne opinie. Zobaczymy jak sprawdzi się u mnie.

      Usuń
  22. Uwielbiam emulsje do rąk i ciała Anida które występuje tylko w pojemności 500 ml i ubolewałam nad tym, że nie ma wersji w tubce, do torebki. Przy ostatnim zdjęciu moje życie stało się lepsze!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja Anidę kojarzę tylko z kremów do rąk. Nie wiedziałam, że w swoim asortymencie mają coś więcej.

      Usuń
  23. sporo tych nowości;D nie miałam jeszcze tych masek do włosów, chyba muszę w końcu się skusić na nie;D

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...