piątek, 3 stycznia 2014

♥♥♥ Balea kakaowe masło do ciała ♥♥♥

Planowałam dziś dokończyć krótką serie z ulubieńcami 2013 roku, ale niestety zdjęcie wyszły tak paskudne, że nie nadają się do publikacji. Mam nadzieję, że w końcu uda mi się spiąć i nadrobić już spore zaległości w zdjęciach. Natomiast dziś nadszedł czas na recenzję masła, którego używałam przez ostatni czas. Jest to propozycja Balea o zapachu kakao. Wydaję mi się, że jest to jedyne masło w ofercie tej marki.


Kosmetyki Balea są dostępne głównie w drogeriach DM. Kosztuje 2-3 € w Niemczech, 75 koron w Czechach lub około 17 zł na allegro. Niestety na alledrogo jest najdroższy, a dodatkowo dochodzą koszty przesyłki. Opakowanie zawiera 200 ml kosmetyku, które należy zużyć w ciągu 30 miesięcy. Przeznaczony jest do suchej skóry.


Zakręcany słoiczek utrzymany w różowej tonacji z pewnością zwraca na siebie uwagę na sklepowej półce. Nie ukrywam, że i na mnie to podziałało. Pragnęłam go mieć i przetestować od pierwszego rzutu oka na zapowiedzi. Plastikowe opakowanie jest wykonane z twardego plastiku, a zakrętka dobrze się zakręca. Słoik może nie jest najbardziej higienicznym rozwiązaniem, ale mi w przypadku masła zupełnie nie przeszkadza, a nawet uważam to za zaletę.


Masło wyróżnia się nieziemskim zapachem. Fanki tzw. jedzeniowych zapachów, czyli m.in. ja powinny być zadowolone. Może nie do końca jest to zapach kakao, czy czekolady, mi się najbardziej kojarzy z czekoladowym budyniem. Nie jest to zapach, który można łatwo zdefiniować, słodki, ale z odrobiną tajemnicy.

Jego ogromnym plusem jest konsystencja, która jak przystało na masło jest bardzo gęsta.



Bardzo maślana konsystencja nie każdemu może przypaść do gustu, ponieważ jego rozsmarowanie nie należy do najłatwiejszych. Mi to w ogóle nie przeszkadza, a nawet uważam to za plus, ponieważ masło jest bardzo treściwe. W połączeniu z moją mało wymagającą skórę otrzymuję układ idealny, ponieważ nie muszę go używać codzienne. W moim przypadku zupełnie wystarcza co dwa, a nawet trzy dni. Świetnie nawilża, ale również trzeba mu dać czas, ponieważ długo się wchłania. Ja go używam wyłącznie wieczorem. Również świetnie zmiękcza stopy, więc nie potrzebuję odrębnego kosmetyku w tym celu. Zapach przez dłuższy czas utrzymuje się na ciele. Wyczuwam go jeszcze rano. Nie farbuje ubrań.


Podsumowując, bardzo polubiłam to masło. Ma świetny, otulający zapach oraz bardzo dobre właściwości pielęgnacyjno-nawilżające. Do zalet muszę również zaliczyć wpadające w oko opakowanie. Myślę, że powinien też się sprawdzić u osób borykających się z suchą skórą. Polecam.

Masła, balsamy czy mleczka - co u Was najbardziej się sprawdza?

Naomi

39 komentarzy:

  1. mam straszną chęć na to masło :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też miałam, gdy tylko go ujrzałam. Niestety zostało mi go w opakowania niewiele, ale zrobiłam już zapas. :)

      Usuń
  2. Miałam przyjemność wąchać ale nie przepadam za masłami do ciała, są dla mnie za gęste :) Zdecydowanie wolę balsamy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No cóż zdaję sobie sprawę, że nie każdemu odpowiadają, ale ja wręcz kocham taką konsystencje. :)

      Usuń
  3. Ja ze zdjęciami dziś miałam ten sam problem ;)
    Maselko ma świetną konsystencję jak dla mnie, za to uwielbiam masła do ciała <3
    Obawialabym sie jedynie troszke zapachu, bo u mnie roznie bywa z tymi tzw. jedzeniowymi ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety uroki kalendarzowej zimy. Dodatkowo okno w pokoju mam od wschodniej strony i ma w miarę światło tylko rano. Ostatnio robiłam później i niestety nadają się tylko do kosza. :(

      Usuń
  4. Wydaje mi się, że trochę je zmienili. Miałam je z 2 lata temu, było w jasnobrązowym opakowaniu i kolor też miało taki jasnobrązowy. A zapach był nie do końca kakaowy, zajeżdżało trochę plastikiem :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kojarzę, widziałam go na początku mojej drogi z kosmetykami z DM-u w Czechach, ale nie kupiłam. Później kilka razy wyszukiwarka google mi go "wypluła".

      Zapach tego masła też nie jest taki stricte kakaowy, ale na pewno nie pachnie plastikiem. ;)

      Usuń
  5. Podoba mi się konsystencja-lubię konkrtne produkty :)

    OdpowiedzUsuń
  6. szczerze powiedziawszy nigdy nie spotkałam się z taką konsystencją ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja pierwszy raz się spotkałam z taką konsystencją rok temu i bardzo mi się spodobała. Wydaję mi się, że w drogeriach głównie znajdziemy wszelkiego rodzaju mleczka i balsamy.

      Usuń
  7. masła faktycznie ciężko się rozsmarowuje, ale jak już się człowiek przemęczy, skóra jest porządnie odżywiona, więc warto :) uwielbiam jedzeniowe zapachy i pewnie prędzej czy później (raczej później, bo zapasów mam tonę ;)) skuszę się na tę wersję Balei

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ostatnio będąc w DM kupiłam kolejne opakowanie. Może sobie na razie poleżeć nie zepsuje się. ;) Mam teraz w swoich zapasach z kilka kosmetyków do pielęgnacji ciała, ale teraz już nie kupuję kolejnego dopóki nie zużyję choć jednego, a najlepiej dwóch.

      Usuń
  8. bardzo lubię taką konsystencję - ale niestety większość maseł w naszych drogeriach ma 'masło' tylko w nazwie, a w efekcie dostajemy po prostu balsam, bardziej lub mniej gęsty :) z Balei mam przyjemność używać właśnie masła do stóp z trawą cytrynową i podbiło ono moje serce! z tym czekoladowym do ciała pewnie byłoby tak samo ;) w ogóle, to ja mam słabość do kosmetyków Balei ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest takie prawdziwe masło, bardzo gęste.

      Ja bardzo lubię kosmetyki Balea, ale nie wszystko mi służy. Na przykład ewidentnie moje włosy nie polubiły się z ich kosmetykami.

      Usuń
  9. jak dla mnie już samo opakowanie wygląda smakowicie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest rewelacyjne, aż woła: kup mnie, kup mnie. ;)

      Usuń
  10. o to zaciekawiłaś mnie tym masłem

    OdpowiedzUsuń
  11. Jeśli miałabym okazję to pewnie bym kupiła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli będziesz miała okazje to nawet się nie zastanawiaj. ;)

      Usuń
  12. Wlasnie niedawno też go wykończyłam- wuielbiam takie konsystencje :D Choc akurat ten zapach czasami mi sie nudzil- fajnie by bylo jakby balea wypuscila takie maselka rowniez o innych zapachach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się z tobą w 100%. Balea ma w swoim asortymencie różne rodzaje kosmetyków do pielęgnacji, ale maseł to jak na lekarstwo. Już Alverde jest pod tym względem bogatsze.

      Usuń
  13. Nie widziałam tej wersji, ale miałam "cytrynową bezę" i konsystencja rzeczywiście jest maślano-gęsto-apetyczna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Akurat tej wersji to nie miałam. :)

      Usuń
  14. Używam różnych mazideł, tego masełka nie miałam przyjemności jeszcze używać. Ciekawi mnie jednak czy z wymagającą skórą by sobie poradziło to masełko?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że tak. Jest bardzo treściwe i zawiera sporo masła shea.

      Usuń
  15. Balsamy czy masła które długo się wchłaniają nie są dla mnie, niestety choć sam opis zapachu zachęca do kupna:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, jeśli nie lubisz kosmetyków, które się długo wchłaniają to, to masło nie zdecydowanie nie jest dla Ciebie

      Usuń
  16. Na zimę musi być idealne! Ciekawy czy sprawdziło by się też do kremowania włosów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem. Używałam go tylko zgodnie z przeznaczeniem. ;)

      Usuń
  17. O wygląda faktycznie bardzo zacnie, ja mam wersję kokosową ale czeka na swoją kolej ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też mam kilka innych maseł, które czekają na swoją kolej.

      Usuń
  18. To masełko będzie niedługo moje :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...