poniedziałek, 5 stycznia 2015

Grudniowe zakupy ze sklepów stacjonarnych (The Body Shop, DM, Rossmann, Super-pharm, Yves Rocher)

Witajcie, dzisiaj chciałabym Wam pokazać zakupy zrobione pod koniec listopada i w grudniu w sklepach stacjonarnych. Nie chcę odwlekać tego posta na później, ponieważ kończy się przerwa świąteczna, a zwykle styczeń jest bardzo intensywnym miesiącem dla studentów. Trochę tego jest, a biorąc pod uwagę jeszcze dzień darmowej dostawy tworzy się niezła gromadka. W najbliższych tygodniach planuje ograniczyć zakupy, ponieważ w niektórych kategoriach mam spore zapasy, które zaczynają mi ciążyć.


W The Body Shop kupiłam dwa drobiazgi, które od pewnego czasu plątały mi się po głowie. Oba kosmetyki to miniatury. Pierwszy z nich to kremu do rąk o zapachu truskawkowym, a drugi to masełko z zimowej edycji limitowanej o zapachu kandyzowanego jabłka. 


Kolejnym kosmetykiem, któremu nie mogłam się oprzeć był pingwinkowy żel pod prysznic. Niestety zapach nie do końca mi przypadł do gustu. Na szczęście kosztował grosze.


Jednymi z nielicznych kosmetyków, które były potrzebne od zaraz są woda termalna z Avene (chciałam kupić Uriage, ale na złość nie było) oraz antyperspirant Vichy. Oba kosmetyki kupiła w Super-pharm podczas promocji -40% na dermokosmetyki.


Kosmetyki Vaseline nie dawno pojawiły się w Rossmannie i bardzo mnie zainteresowały. Zwłaszcza moją ciekawość wzbudziły balsamy w sprayu. Jeszcze żadnego nie kupiłam, ale na razie skusiłam się na powyższy zestaw. W jego skład wchodzą balsam do ciała, krem do rąk i świeczka. 


Od pewnego czasu szukałam czegoś do brwi. Nie miałam niczego konkretnego na oku, ale kilka dni temu weszłam do Rossmanna i w moje oczy rzucił się Brow Artist Plumper z L'oreal. Po szybkim obejrzeniu testerów zdecydowałam się na ciemniejszy wariant czyli medium/dark. Jaśniejszy kolor był zbyt rudy. Od zakupu używam tego kosmetyku każdego dnia i na razie jestem bardzo zadowolona. 


Do zdjęć załapał się jeszcze mój jedyny kosmetyczny prezent pod choinkę, czyli zestaw tusz do rzęs i eyeliner z L'oreal, Miałam już tusze i eyelinery, i zawsze byłam zadowolona. Teraz przyszedł czas na te wersje. 


Korzystając z wolnego czasu wybrałam się na zakupy do DM-u. Zdecydowałam się na cztery kosmetyki, w tym trzy z Balea: krem do rąk z olejkiem makadamia, mus do mycia twarzy i tonik. Zupełnie niespodziewanie w szafie Essence znalazłam krem do rąk o zapachu ciasteczek i migdałów, którego nie mam. Teraz mam całą kolekcje. 


Ostatnim kosmetykiem, który wpadł w moje ręce jest woda toaletowa z Yves Rocher o zapachu karmelizowanej gruszki. Nie planowałam jej zakupu, ale gdy zobaczyłam, że kosztuje niecałe 20 złotych, to ją kupiłam. 

W końcu dobrnęliśmy do końca. Trochę tego jest, ale z każdej rzeczy jestem bardzo zadowolona.

Naomi

31 komentarzy:

  1. Też mam te perfumy o zapachu gruszki, już je chyba nawet niedługo skończę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cikawie pachną ?
      100ml za 20 zł deal życia! :))

      Usuń
    2. Moim zdaniem bardzo fajnie. Jest to idealny zapach na zimę. Słodki i trochę ciężki. Kupiłam jedną z ostatnich butelek, więc trzeba się szybko decydować.

      Usuń
  2. Volume Milion Lashes z L'oreal jest świetny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też slyszałam o nim dobre opinie. Mam nadzieje, że się sprawdzi.

      Usuń
  3. ach... same wspaniałości...

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo udane zakupy widzę. Zazdroszczę TBS, a zapach żelu od pingwinka też jakoś nie skradł mi serca.
    Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też jestem z nich zadowolona. Na pewno nic się nie zmarnuje. ;)

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. Mi się podoba. Jest dość mocny i intensywny. Idealny na zimę.

      Usuń
  6. Świetne zakupy a sama bym się skusiła na wodę toaletową z YR z tej cenie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Sporo się uzbierało :-) Chciałam to masełko z TBS, ale nie udało mi się zdobyć już tego zapachu :-(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na szczęście je dorwałam i to w mniejszej pojemności.

      Usuń
  8. Czy jest ktoś, kto nie kupił pingwinkowego żelu ? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ;) wcześniej polowałam na mydełko, ale się nie udało.

      Usuń
  9. Ciekawi mnie zapach kremiku z TBS - czy jest truskawkowy?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tubce jest krem do rąk o zapachu truskawkowym, a w słoiczku masło do ciała o zapachu kandyzowanego jabłka.

      Usuń
  10. Fajne te Twoje nowości :) Polowałam na pingwinkowy żel z Rossmanna ale chyba już są wszystkie wykupione...

    OdpowiedzUsuń
  11. Nazbierało się tego troszkę ;))

    OdpowiedzUsuń
  12. Nieeeeee....wcale nie pękam z zazdrości, że masz dostęp do The Body Shop i do DM... :D
    Czekam na recenzję kremu truskawkowego TBS :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Recenzja kremu na pewno będzie wkrótce. ;)

      Do DM-u mam na pewno lepszy dostęp, z racji bliskości granicy, a do TBS mam ponad 60 km. Na szczęście czasami bywam w galerii, gdzie on jest i czasami coś kupuję.

      Usuń
  13. Odpowiedzi
    1. :) Cieszę się, że przynajmniej tych kosmetyków mam łatwy dostęp.

      Usuń
  14. ja właśnie myślę nad zakupem antyperspirantu z Vichy, czytałam o nim dużo dobrego:) obserwuję:)
    http://loonia1.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...