piątek, 11 kwietnia 2014

40 dni bez zakupów kosmetyków - podsumowanie i moje przemyślenia

W końcu po bardzo ciężkim tygodniu mogę siąść i podsumować akcję, która rozpoczęła się końcem lutego, a zakończyła początkiem kwietnia. Dla jednych 40 dni bez zakupów to nic takiego, dla innych bardzo długi okres czasu. W końcu było to prawie sześć tygodni.

Głównie chciałam sama się przekonać, czy dam radę przestać kupować kosmetyki. W styczniu i lutym przybyło mi bardzo dużo kosmetyków. Ułamek z nich był mi potrzebny, ale bez reszty mogłam się obyć. Niestety świetne promocje, okazje, gratisy skutecznie kusiły, a ja powoli czułam się tym przytłoczona. Tym bardziej, że kolejne kosmetyki kusiły. Najbardziej działały na mnie wszelkie promocje. W końcu chciałam to zakończyć i zrobić sobie odwyk, a nie od dziś wiadomo, że w większej grupie raźniej. Poza tym czuję, że publiczna obietnica daję pewnego kopa. Potem można bez wyrzutów sumienia napisać i powiedzieć: "Tak, dałam radę!". 

W ten sposób ja dziś mogę napisać, że dałam radę i nie kupiłam żadnego kosmetyku przez 40 dni. Nie ukrywam czasami coś kusiło. Zwłaszcza na początku kilka rzeczy do mnie machało, ale byłam obojętna na ich wdzięki. Później było coraz łatwiej. Muszę przyznać, że nie omijałam drogerii. Zdarzało mi się wstąpić do Hebe i Rossmanna, ale nic mnie nie kusiło. Za każdym razem pamiętałam, że w domu mam spore zapasy, które same się nie zużyją. Przez 40 dni myślałam, że uda mi się trochę zużyć kosmetyków, ale niestety tak się nie stało. Największy kryzys miałam chyba po miesiącu, gdy w końcu dopadłam zimową edycję limitowaną Essence, z której bardzo kusił mnie krem do rąk, ale ostatecznie został w sklepie. Jestem bardzo dumna z siebie, że go nie kupiłam.

Od zakończenia akcji minął już tydzień. Przez ten czas nic nie skusiło mnie w polskich drogeriach, choć ich nie unikałam. Natomiast podczas wycieczki do Niemczech (nic nie wspominałam, ale nie miałam pewności, że to wypali) nie mogłam odmówić sobie wizyty w DM-ie oraz Rossmannie. Kupiłam trochę kosmetyków, ale skupiłam się na takich, które jestem pewna, że na pewno zużyję (zdjęcie większości znajdziecie na moim Instagramie) lub nie ma ich w Polsce. Oprócz tego, więcej grzechów nie pamiętam. Aktualnie mam dosłownie kilka rzeczy na oku, ale nie są to kosmetyki pierwszej potrzeby i myślę, że prędzej, czy później stwierdzę, że są mi zupełnie nie potrzebne. Aktualnie chciałabym się skupić na ograniczeniu ilości posiadanych kosmetyków oraz może kupować ciut droższe, ale lepszej jakości. Oczywiście nie wiem, czy mi się to uda, ponieważ nie wierzę w cuda, ale chciałabym...

W końcu koniec o mnie. Wraz ze mną w akcji wzięło kilkanaście blogerek, którym bardzo dziękuje za udział. Każda z nas miała inny cel i gratuluję każdej z osobna jeśli się udało go osiągnąć. Ja nikogo nie będę rozliczać, nie w tym jest tu moja rola oraz nie czuję się do tego kompetentna. Zauważę tylko, że prawie wszystkie uczestniczki, które wysłały mi mejla z podsumowanie zmieściły się w limicie 30 zł. Gratulacje!

Lista blogerek, które wzięły udział (i wysłały mejla: wiem, że cały czas to zaznaczam, ale chcę żeby było jasne dlaczego w podsumowaniu jest nas tak mało). Drugi link kieruje bezpośrednio do podsumowania jeśli się pojawiło:

Dziękuję wszystkim za udział. Również uczestniczkom, które nie wysłały do mnie podsumowania. Na razie nie planuje kolejnej edycji, ale kto wie, co się stanie w przyszłości.

Pozdrawiam, 
Naomi


37 komentarzy:

  1. Ja musze sobie taki odwyk zrobić:|

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że to dobry pomysł, gdy czujemy przesyt kosmetykami i potrzebujemy bodźca z zewnątrz żeby powiedzieć sobie stop.

      Usuń
  2. Dziękuję jeszcze raz za udział w ciekawym eksperymencie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma za co. Cieszę się, że wzięłaś udział. :)

      Usuń
  3. Gratuluję :)) Fajnie jest zrealizować założony plan :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak satysfakcja jest z tego ogromna. :)

      Usuń
  4. Na początku roku też wprowadziłam i w swoje życie tą akcję, szło mi bardzo dobrze i byłam z siebie dumna, nie kupowałam nic z kolorówki a tylko najpotrzebniejsze rzeczy z pielęgnacji i sporo zaoszczędziłam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też zauważyłam, że przez te 40 dni sporo zaoszczędziłam. :)

      Usuń
  5. Pomimo nie brania udziału w akcji jakoś od połowy marca nie kupiłam jeszcze żadnych kosmetyków. Chyba mam przesyt :d

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To był u mnie jeden z głównych powodów żeby zrobić sobie przerwę od zakupów. Teraz czuję się o wiele lepiej.

      Usuń
  6. Ja nie brałam udziału, bo akurat miałam w planach różne zakupy :)
    A z zakupów w DM-ie Cię rozgrzeszam! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :* Dziękuję. Nie wiem kiedy będę kolejny raz w Niemczech, więc zakupy były konieczne. Na swoją obronę mam tylko to, że kupiłam same praktyczne kosmetyki. Na pewno nic się nie zmarnuje.

      Usuń
  7. Dali my radę :) A teraz jak łapa w gipsorze to nawet nie mam siły na zakupy chodzić :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mi też się udało :-)
    http://kassiiaa.blogspot.com/2014/04/40-dniowe-wyzwanie-40-dni-bez-kupowania.html

    OdpowiedzUsuń
  9. Gratuluję Wam wszystkim :) Nawet jeśli nie do końca się udało, warto było podjąć wyzwanie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak zdecydowanie. Warto czasami sprawdzić swoją silną wolę.

      Usuń
  10. Widzę jakie to było dla ciebie wymagające wyzwanie :) Podziwiam osoby którym się udało.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Początek był trudny, ponieważ sporo o tym myślałam, ale potem coraz łatwiej. :)

      Usuń
  11. gratuluję! ja zamierzam od maja zrobić sobie odwyk : )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzymam kciuki! Mam nadzieję, że uda Ci się spełnić, to co sobie zaplanujesz.

      Usuń
  12. Gratuluję pozostałym! Ja również wytrwałam, ale czasami było ciężko. Właśnie najgorsze są promocje :) ale przecież promocje jeszcze będą. I to nie raz :) i tak szczęście miałyśmy, że nie było w tym czasie -40% w Rossmannie czy innym przybytku :) bo wtedy nie wiem jak Wy, ale ja bym pewnie przekroczyła te kwotę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Całę szczęście, że nie było takich promocji. Chociaż np. dni Lifestyle bardzo kusiły.

      Usuń
  13. A mój mejl chyba nie dotarł :(
    Mi udało się :) dziękuję za akcję;)
    Notka podsumowująca tutaj: http://kamykowyswiat.blogspot.com/2014/04/podsumowanie-wyzwania-40-dni-nie-kupuje.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej, faktycznie. Zawsze mogłam go przeoczyć, ale już Cię dopisuję. Mam nadzieję, że mi wybaczysz. ;)

      Usuń
    2. Nie ma sprawy Olu :) Chociaz to możliwe wina mojego mejla bo coś szwankuje ostatnio ;/ Albo sama go popsułam :D Pozdrawiam :))

      Usuń
  14. Gratuluję uczestniczką:) i sobie sama hehehe...
    teraz trochę nadrobiłam zaległości, tego co w tym czasie zdążyło się skończyć, lub skończy się na dniach;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Cieszę się, że Ci się udało :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja także brałam udział w akcji, ale jakoś przez moje roztargnienie nie wysłałam Ci maila podsumowującego. No nic trudno :) W każdym razie wydałam 0 zł :) Ale już nadrabiam....

    OdpowiedzUsuń
  17. gratuluję wszystkim :) widzę że nie ma mnie na liście, ale na pewno ja wysłałam maila 10 kwietnia jakoś z rana.(na maila z posta o akcji.)

    OdpowiedzUsuń
  18. Oj, nie wiedziałam, że pasowałoby napisać podsumowanie, napisałam takowe, ale skasowałam, bo niewiele w nim było :P Gratuluję dziewczynom i Tobie zwłaszcza, wytrwałości :))

    OdpowiedzUsuń
  19. A ja zapomniałam maila wysłać, ale podsumowanie u siebie i tak napisałam ;P

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...