poniedziałek, 1 kwietnia 2013

Marcowe zakupy (DM, Rossmann, Natura)

Dziś krótka notka przedstawiająca moje zakupy w marcu. Są wyjątkowo niewielkie. Sama jestem zaskoczona. Jednak myślę, że powodem tego jest spora paczka z różnymi dobrociami z Niemiec, którą pokazywałam tutaj.

Zacznę od zakupów z czeskiego DM.


Chciałam kupić nowe limitowane żele pod prysznic, ale niestety nie były dostępne. W końcu wzięłam nowość: żel pomarańczowy z solą morską i dostępny w stałej ofercie limonkowy z aloesem. Dodatkowo krem do ciała o zapachu słonecznej brzoswkini.


Powyżej znajduje się niewielkie zakupy z Drogerii Natura i Rossmann. W Rossmannie kupiłam patyczki kosmetyczne, truskawkowo-waniliową maseczkę oraz lakier z blogerskiej kolekcji Wibo w kolorze "Blue lake".

Na koniec wymiana, którą przeprowadziłam z un-usual początkiem marca.


W końcu dorwałam paletkę Catrice C 02 "Hollywood Bouleward" z edycji limitowanej "Hollywood fabulous 40-ties". Jest cudowna. Przy okazji wzięłam Carmex. Tubkowej wersji jeszcze nie miałam, ale na razie mam mieszane uczucia. Poza tym dostałam masę próbek. Dziękuję :*

To tyle, jak widać wiele nie poszalałam. ;) 

Pozdrawiam
Naomi

22 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. Na pewno o nim kiedyś napiszę. Na razie mogę stwierdzić, że jeszcze niczym mi nie podpadł. ;)

      Usuń
  2. Ale Ci zazdroszczę tej paletki z Catrice!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie oddam. :)

      Cieszę się, że w końcu ją dorwałam. Ma świetną kombinację kolorów. :)

      Usuń
  3. Oj odwiedziłabym z chęcią drogerię DM! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie dziwie się. Ta drogeria jest świetna. :)

      Usuń
  4. Wiem, że zdania są podzielone, ale ja najbardziej lubię Carmex w tubce ze wszystkich wersji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zwykle czytałam opinie, że jest to najgorsza wersja ze wszystkich. Na razie się nie wypowiem, ale spodziewałam się więcej po nim. ;)

      Usuń
  5. standardowo zazdroszczę dm'u ^^

    OdpowiedzUsuń
  6. ehh też się czaję na limitowane żele z Balei. Ciekawe kiedy w końcu zawitają do Czech...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja byłam trochę zawiedziona, ponieważ brzoskwiniowy krem pojawił się w podobnym czasie co żele i go znalazłam w DM-ie. Mam nadzieję, że wkrótce pojawią się te żele. Nie mogę się doczekać zwłaszcza żelu o zapachu marakui i mango. :)

      Usuń
  7. Fajne kosmetyki, obserwuję i licze na to samo :D modajestnaszapasja.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Napisz proszę jak sprawuje się krem brzoskwiniowy i żel pomarańczowy od Balei (tak to się odmienia?), bo czaję się na nie a nie wiem czy warto.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno napiszę. Też nie wiem jak to się odmienia. ;)

      Usuń
  9. Niesamowicie zazdroszczę zakupów z DM :)

    OdpowiedzUsuń
  10. ten pomaranczowy zel z sola morską - bardzo fajnie se prezentuje, ciekawe jak bedzie w praktyce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na razie zdradzę, że całkiem ładnie pachnie. Niestety nie jest pozbawiony wad, ale póki co testuje dalej. :)

      Usuń
  11. też bym chciała te cienie z Catrice :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam czekać na różne blogowe wyprzedaże i wymiany. Może akurat ktoś będzie chciał się ich pozbyć. ;)

      Usuń
  12. Szkoda, że do DM tak daleko ;)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...