środa, 6 listopada 2013

The Body Shop bananowa odżywka do włosów

W końcu nadszedł czas na jedną z recenzji, na którą wiem, że kilka z Was czeka od dłuższego czasu. Trwało to tak długo, ponieważ chciałam zużyć inne zalegające mi maski/odżywki i bez wyrzutów sumienia przejść do niej. W związku z tym zaczęłam jej używać dopiero z początkiem września. Teraz powoli dobija dna i czuję, że w końcu mogę o niej napisać coś sensownego. 


Kosmetyki The Body Shop są dostępne w sklepach firmowych, których w Polsce jest niestety bardzo mało. Swoją buteleczkę kupiłam już w nieistniejącym salonie w Krakowie za 19 zł (niestety niedawno cena wzrosła do 25 zł). Opakowanie zawiera 200 ml kosmetyku, które należy zużyć w ciągu 12 miesięcy od otwarcia. Została wyprodukowana w Wielkiej Brytanii. Przeznaczona jest do wszystkich rodzajów włosów.


Odżywka znajduje się w prostym, zgrabnym opakowaniu wykonanym z średnio twardego plastiku. Na szczęście nie utrudnia on wydobycia kosmetyku z opakowania. Niestety podczas kilku ostatnich użyć konieczne będzie odwrócenie butelki do góry dnem, aby spłynęły wszystkie resztki. Na uwagę zasługuję również zakrętka, na której jest wytłoczona nazwa firmy. Uwielbiam zwracać uwagę na takie szczegóły. Również etykiety trafiają w mój gust. Są proste i nie przeładowane nawałem informacji. Przy okazji chciałabym zwrócić uwagę, że od pewnego czasu obserwuję tą odżywkę w nowym opakowaniu. 


Jednym z plusów odżywki jest jej rewelacyjna konsystencja, która jest dla mnie idealna. Nie za rzadka, nie gęsta. Nie przelewa się przez palce i łatwo nakłada się na włosy. Przepięknie pachnie bananami. Mogłabym ją wąchać i wąchać, i nie prędko znudziłby mi się ten zapach. Jest bardzo naturalny. Nie ma w sobie krzty sztuczności. Jest całkiem wydajna, niewielka ilość wystarcza na moje długie włosy.


Odżywka pomimo wielu plusów posiada kilka może nie minusów, ale takich aspektów, które powodują, że kolejny zakup staje pod znakiem zapytania. Od odżywki głównie oczekuję wygładzenia kosmyków i poniekąd to otrzymuje. Niestety mam wrażenie, że dużo tu zależy od szamponu, który uprzednio użyję. Gdy szampon mocno plącze włosy to bananowa odżywka TBS nie jest w stanie za wiele zrobić, aby był lepszy efekt muszę użyć jej znacznie więcej. Na jej szczęście w ostatnim czasie używam bardzo fajnych szamponów, które w ogóle nie plączą włosów. Podsumowując nie wygładza za bardzo, a końcówki wywijają się w każdą stronę. Natomiast bardzo lubię zapach bananów, który pozostaje na włosach przez ten czas, kiedy są wilgotne. Niestety po wyschnięciu jej aromat jest zupełnie nie wyczuwalny. Poza tym odżywka nie obciąża moich włosów, są lekkie i miłe w dotyku.


Podsumowując spodziewałam się czegoś więcej po tej odżywce. Liczyłam, że wygładzi moje kosmyki oraz spowoduje, że będą się ładnie prezentować. Niestety trochę się zawiodłam, a podobnych właściwości mogę się spodziewać po znacznie tańszych kosmetykach dostępnych o wiele łatwych niż propozycja The Body Shop. Do gustu bardzo przypadł mi zapach, ale jest on jedyną zaletą, dla której mogłabym kupić ją ponownie. 

Miałyście styczność z tą odżywką?

Co sądzicie o kosmetykach The Body Shop?

Naomi

26 komentarzy:

  1. Nie słyszałam o sklepie ani odżywce, ale skoro nic specjalnego, to raczej nie wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie słyszałaś nigdy o The Body Shop? W sumie sklepów firmowych jest tak mało, są tylko w większych miastach, że nie powinno to być dla mnie zaskoczeniem.

      Usuń
  2. Od jakiegoś czasu chodzę obok niej, ale nigdy nie mogłam się zdecydować, szkoda że jednak się nie sprawdziła, a kupić odżywkę tylko dla zapachu to jednak za mało.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No trochę mało, gdyby kosztowała mniej...

      Usuń
  3. Wkurzyła mnie podwyżka ceny. Już przy 19zł wahałam się nad kupnem, pozwalałam sobie na nią rzadko i najczęściej w promocji, a za 25zł to już jej raczej nie kupię. Nie jest tego warta...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie za 19 zł mogłabym ją jeszcze kupić nawet dla zapachu, ale cena 25 zł jest już dla mnie nie do przyjęcia.

      Usuń
  4. Wolę kupić Biovaxa w tej cenie, on dobrze działa na moje włosy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Biovax mam w domu. Użyłam 2,3 razy i na razie nie mam wyrobionego zdania. Mam wersje 3 oleje i na pewno nie ma fajnego zapachu. ;)

      Usuń
  5. Tyle czytałam o tej odżywce, ale jeszcze jej nie miałam. Cena i dostępność mnie powstrzymują.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cena i dostępność niestety nie są jej najmocniejszymi stronami.

      Usuń
  6. Mam ją w szufladzie i czeka na swoją kolej :) Szkoda że tak dobrze nie pielęgnuje, mam nadzieję że chociaż zapach mi to zrekompensuje ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, ze tak. :) Zapach jest fenomenalny.

      Usuń
  7. Tak naprawdę to nie używałam zbyt wielu kosmetyków tej firmy, natomiast odżywka o zapachu bananów bardzo mnie zainteresowała :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie miałam jeszcze zbyt bliskiego kontaktu z kosmetykami TBS. Bananowa odżywka jest moim jednym z pierwszych kosmetyków z tej firmy i na razie nie planuję kolejnych.

      Usuń
  8. Lubię TBS nawet dla samych zapachów. A bananowy szampon przywiozłam sobie z Teneryfy. Zapach ma jednak bardziej bananowy od TBS.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo na pewno spodobałby mi się. Na razie pozostaje mi to, co dostępne w Polsce.

      Usuń
  9. a ja właśnie słyszałam, że jest naprawdę dobrą odżywką ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ile osób ją używało tyle opinii. Ja czytałam kilka również takich średnich opinii i moja do takich należy. Odżywka nie zrobiła mi krzywdy, ale spodziewałam się czegoś więcej.

      Usuń
  10. Jestem niesamowicie ciekawa zapachu, szkoda jednak że tak kiepsko się sprawdziła przy faktycznie strasznie fajnej konsystencji :/

    PS. Zapraszam na rozdanie z kosmetykami Balea :)
    http://coraz-mniej.blogspot.com/2013/10/147-rozdanie-z-kosmetykami-balea.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapach jest niesamowity, ale działanie ją skreśla. Ja potrzebuję czegoś lepszego.

      Usuń
  11. Nie miałam jeszcze niczego do włosów z TBS i raczej nic mnie nie kusi...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie teraz też już nic nie kusi. Tylko ta bananowa maska mnie intrygowała.

      Usuń
  12. ciekawi mnie głownie ze względu na zapach, jak będzie jakaś promocja to pewnie się na nią skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  13. TBS ma fajne zapachy - może nie wszystkie, ale większość :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się z tobą. Poluję na masło w jakimś ciekawym zapachu.

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...