czwartek, 9 maja 2013

Krótko o Farmona Sweet Secret krem do rąk słodkie trufle i migdały

Nie tak dawno pisałam o waniliowej wersji, która mnie nie zachwyciła. Głównie przeszkadzało mi długie wchłanianie oraz tłusta warstwa. Migdałowa wersja niewiele różni się od waniliowej. Więc tym razem ograniczę się do najistotniejszych aspektów.


W porównaniu do wanilii, migdały i praliny o wiele lepiej pachną. Najbardziej czuć migdałową nutę. Jednak odbieram ten zapach w dwojaki sposób. Najpierw wyczuwam chemiczną bazę, która nic mi nie przypomina. Następnie dopiero migdały, które mają maskować chemię. Na szczęście zapach szybko się ulatnia.



Następnie przejdźmy do działania. Jest podobne do wanilii. Krem dość łatwo się rozsmarowuje, ale długo wchłania. Zostawia tłustą warstwę. Na szczęście całkiem nieźle pielęgnuje i nawilża. Dłonie są miękkie i przyjemne w dotyku. 



Podsumowując zawiodłam się na tych kremach do rąk. Spodziewałam się od nich czegoś więcej. Ich największym minusem jest zapach. Nie ratuje ich nawet działanie, ponieważ zostawia tłustą warstwę. Niestety nie kupię ponownie.

Używałyście?
Co sądzicie o serii Sweet Secret Farmony?

Naomi

54 komentarze:

  1. miałam krem waniliowy i również się zawiodłam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja miałam w wersji banan i kokos.
    Na pewno wypróbuje jeszcze jeden z tej serii.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I jak się sprawdził? Czytałam o nim niezbyt pochlebne opinie. ;)

      Usuń
  3. Mam kokosowy w zapasie, jeszcze nie próbowałam..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O nim słyszałam chyba najwięcej negatywnych opinii. Jednak mam nadzieję, że u ciebie się sprawdzi. :)

      Usuń
  4. Nie używałam i chyba nie mam ochoty. Zapachy mnie nawet nie przekonują.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiele tracisz. Szkoda, że jest mało kremów do rąk o ciekawych zapachach. ;)

      Usuń
  5. Nie używałam, ale jeśli piszesz, że ciężko się wchłania to pewnie używałabym go na noc. Lubię sobie od czasu do czasu na noc nałożyć mega grubą warstwę kremu i tak iść spać i rano rąsie sa takie gładkie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zwykle w taki sposób go nakładam. Inaczej nie da się go używać. Wszystko się lepi. :)

      Usuń
  6. Nie miałam nic z tej serii :) trufle i migdały brzmią kusząco.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Brzmią, ale niestety tak nie pachną. :(

      Usuń
  7. ja ich nie stosowałam, ale mnie nie zachęcają po Twojej opinii:/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że warto sobie je odpuścić i poszukać czegoś bardziej wartościowego. ;)

      Usuń
  8. Nie miałam nigdy. Wolę Ziaję albo Nivea:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ziaja u mnie też bez szału. Z Nivei jeszcze nie miałam żadnego kremu do rąk. Chyba najbardziej zadowolona jestem z kremów z mocznikiem (ale średnio pachną), a jeśli chodzi o zapach to wycofane mango z Balea - kocham. ;)

      Usuń
  9. Na razie sądzę tylko, że SS zbiera dużo negatywnych opinii, więc będę się od nich trzymać z daleka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się spotkałam i z tymi, i z tymi. Dużo pochlebnych opinii zbiera np seria: szarlotka i (chyba) bita śmietana.

      Usuń
  10. Nie miałam nigdy, ale widząc niepochlebne opinie to raczej już nie będę mieć :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że niewiele stracisz opuszczając tą pozycję. :)

      Usuń
  11. Farmona ma faktycznie męczące zapachy. Krem miałam, ale czekoladowy i całe wieki temu, więc nawet nie pamiętam czy byłam zadowolona ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja czekoladowy miałam żel pod prysznic i był całkiem ok. Jeszcze leży u mnie masło o tym zapachu, ale muszę sobie go dozować, ponieważ również ma męczący zapach. :)

      Usuń
  12. jestem ciekawa tego zapachu. i działania. myślę że wypróbuję na sobie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Daj potem znać jak się sprawdził. :)

      Usuń
  13. Nie miałam i muszę to zmienić ;)
    M.

    OdpowiedzUsuń
  14. miałam peeling z farmony sweet secret i również nie polecam
    Pozdrawiam
    mojakosmetycznapasja.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. Miałam próbkę balsamu, czy masła z tej serii i kompletnie mi nie odpowiadała. I zapach i działąnie i konsystencja. Dobrze, że przekonałam się o tym zanim kupiłam pełne opakowania, bo się przymierzałam do jakiegoś smarowidłą od nich :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczęściara. Niestety ja nie miałam okazji dostać żadnej próbki. :(

      Usuń
  16. Nigdy ich nie miałam i jakoś nigdy nie rzucają mi się w oczy w drogeriach. Niestety tak jak mówisz - ta tłusta warstewka i długość wchłaniania to dla mnie podstawa. Na to wychodzi, że chyba się nie skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie warto. Poza tym nie jest dla mnie zaskoczeniem, że nie widujesz ich w drogeriach. W Rossmannie i Drogeriach Natura jest wybrany asortyment. Kremów do rąk trzeba szukać w mniejszych drogeriach lub zamówić online. :)

      Usuń
    2. Dokładnie a jak już są to dobrze zamaskowane przy innych produktach ;p szczerze mówiąc w naturze nawet nie wchodzę na pielęgnacje. Sprawdzam tylko szafy kolorówek, do kasy i tyle z mojego zwiedzania ;p

      Usuń
    3. Robię podobnie jak ty. Poza tym mnie Natura zbyt nie interesuje. Gdyby nie kilka ciekawych firm kolorowych to w ogóle tam nie chodziłabym. :)

      Usuń
  17. Ja z tej firmy mam jedynie żel peelingujący o zapachu kawy i tiramisu. Dzisiaj będzie jego pierwszy test:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja chyba dam szansę jeszcze serii Sweet Secret i kupię właśnie żel peelingujący. Zastanawiam się nad szarlotką i bitą śmietaną. :)

      Usuń
    2. Ja osobiście jestem niezwykle ciekawa tego zapachu ale póki co wczoraj testowałam ten kawowy i powiem szczerze że na jednym opakowaniu na pewno się nie skończy:)

      Usuń
    3. Może najpierw jego wypróbuje. Jeszcze nie wiem. Po blogosferze chodzą różne opinie, a ja czasami lubię sama sobie wyrobić opinię. :)

      Usuń
  18. Ja nie moge używać takich kosmetyków, bo od razu mam ochotę na słodycze ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szczęście nie mam tego problemu. Lubię takie zapachy. ;)

      Usuń
  19. Wąchałam ten krem i pachnie moim zdaniem bardzo samokowicie. Na dłuższą metę niestety takie zapachy są dla mnie bardzo męczące. Szkoda, że zostawia tłustą warstewkę, nienawidzę tego w kremach do rąk :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie jest ten zapach bardzo męczący, zwłaszcza ze względu na to, że pachnie jakby podwójnie. Pisałam o tym wyżej.

      Usuń
  20. Ahh. nieznosze tych zapachów z sweet secret. są takie duszące i męczące .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety przekonałam się o tym na własnej skórze, ale czekoladowy żel pod prysznic nie pachnie nawet tak źle. ;)

      Usuń
  21. Mi też nie przypadły do gustu produkty z tej serii głównie przez zapach...

    OdpowiedzUsuń
  22. Sama szata graficzna powoduje, że cieknie ślinka. Musi pięknie pachnieć. Z wielką chęcia go wypróbuję. Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety szata graficzna jest największym plusem. Reszta to równia pochyła.

      Usuń
  23. ja mam balsam migdałowy Sweet Secret i go uwielbiam :) ostatnio odkryłam świetny krem do rąk z Verona Proffesional papaja & grejfrut (bez parafiny w składzie) super się wchłania i nie stempluje kartek, bo nie pozostawia tłustej warstwy a przy tym doskonale zmiękcza, wygładza i nawilża a kosztował 3,50 zł w promocji (normalnie 4,60 zł) :) tylko trudno go spotkać, ja kupiłam w jednej z drogerii No-Ei

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Papaja&grapefruit hmm musi przepięknie pachnieć. Może kiedyś wypróbuję. :)

      Usuń
  24. ja nie lubię jak krem zostawia tłustą warstwę

    OdpowiedzUsuń
  25. Nie miałam okazji poznać tego kremu i myślę, że tak już zostanie ;) Mam jednak jeszcze pytanie : lepi się po aplikacji, czy pozostawia tylko tłusty film? Pzdr!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lepi się, ale przez krótką chwilę. Max do minuty, później pozostaje tłusty film. :(

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...