niedziela, 5 maja 2013

Kwietniowe zakupy (DM, Rossmann, Drogerie Natura)

Między właściwościami pierwiastków a chemią organiczną chciałabym wam pokazać co kupiłam w minionym miesiącu. Ostatnio miałam fazę na lakiery do paznokci i żele pod prysznic. Przybyły mi aż cztery.


W końcu do mojego DM-u dotarły limitowane żele z Balea. Na razie wybrałam dwie wersję zapachowe (ananas i marakuja), ale na pewno wypróbuję melon. Za każdy z nich zapłaciła 25 Kc, czyli około 4 zł.


Kolejne zdjęcie i kolejne żele pod prysznic. Dzięki kodowi na rossnet.pl kupiłam taniej żele Original Source o zapachu maliny i wanilii. Zapłaciłam za niego 5,29 zł. Następnie żel z Isany o zapachu figi i pomarańczy. Widziałam go już kilka tygodni temu na blogach, ale mi się udało go dorwać dopiero teraz. W promocji kosztował 2,99 zł. Z Isany kupiłam także limitowany krem do rąk masło shea i kakao za około 4 zł. W końcu dochodzimy do mojego nowego szklanego pilnika. Kosztował około 13 zł.


W kwietniu przybyło mi sporo lakierów. Przez ostatnie miesiące było dość skromnie w tej kategorii. Na powyższym zdjęciu znajduje się mój pierwszy lakier z najnowszej serii Lovely. Myślę, że jest to zmiana na plus. Pojawiło się sporo ślicznych kolorów. Ja na razie wybrałam fiolet o numerze 128. Kosztował niecałe 6 zł. Dodatkowo w Rossmannie była promocja na saszetki peelingów z Perfecty. Wzięłam oba do przetestowania. Za każdą saszetkę zapłaciłam 1,49 zł.


Tutaj mamy kolejne buteleczki lakierów. Mój pierwszy top z Essence nr 13 "Mrs&Mr Glitter", kosztował 8,99 zł. Następnie dwa wycofane lakiery z Catrice w promocyjnej cenie 7,29 zł: nry 790 "The Pinky And The Brain" oraz 400 "Blue Cara Ciao". Ostatni lakier to mój piasek (czy też tynk) z Barry M w kolorze 310 "Ridley Road". W MintiShop zapłaciłam za niego niecałe 20 zł.


Na koniec różności. Patyczki higieniczne służą mi do poprawek makijażu. Kosztowały 1,49 zł. Obok tonik z Under Twenty, którego użyłam już kilka razy i zdradzę, że mam wyjątkowo mieszane uczucia. Kosztował lekko ponad 10 zł w promocji. Na koniec maseczka z Bielendy, za którą zapłaciłam 2,69 zł (była w ofercie cena na do widzenia.

W sumie na kosmetyki w kwietniu wydałam około 100 zł. Nieco przegięłam z żelami pod prysznic, ale na pewno się nie zmarnują. ;)

Co ciekawego wpadło wam do kosmetyczki w kwietniu?
Napiszcie :)

Naomi

66 komentarzy:

  1. mam akurat te same zele baleii i ananas jest moim faworytem :) chociaz jakby kokosem delikatniej czućg o było bylby jeszcze lepszy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdy zobaczyłam zapowiedzi tej edycji limitowane to sceptycznie podchodziłam do ananasa, ale teraz po kilu użyciach jestem nim zachwycona. :)

      Usuń
    2. Ananas faktycznie jest cudny ;d

      Usuń
    3. Myślę, że najlepszy z tych trzech. :)

      Usuń
    4. Też byłby moim ulubionym gdyby nie było w nim kokosa;) Masz w "swoim" dm również mgiełki z tej limitki? Bo u mnie nie było:(

      Usuń
    5. Ostatnio były. Chodzi ci o tą z mango, tak? Jutro planuję zajść do DM-u, więc mogę przy okazji zobaczyć. :)

      Usuń
  2. Ja właśnie przed chwilą wstawiłam post co kupiłam przed i w trakcie majówki :D Też widzę zacne zakupy ;) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To się zgrałyśmy. Na pewno zajrzę. :)

      Usuń
  3. ten krem do rąk zachęcający!:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze go nie używałam, ponieważ zużywam zapasy. Jest to edycja limitowana, więc trzeba się śpieszyć z zakupem. :)

      Usuń
  4. W kwietniu do kosmetyczki wpadła mi...kosmetyczka z 3 produktami L'occitane (o niej już wkrótce) oraz m.in żel peelingujący z wit. c z TBS. Ograniczam się na razie z jakimikolwiek zakupami czy to kolorówką czy pielęgnacją z dwóch powodów.
    W kwestii kolorówki dążę do minimalizmu i jak na razie jestem na dobrej drodze. Doszłam do wniosku, że wolę mieć mniej ale lepszych kosmetyków.
    Natomiast jeżeli chodzi o pielęgnację muszę wykończyć zalegające zapasy. Jest ich na prawdę sporo i dużo jeszcze czasu minie zanim to zużyję.
    Niestety patrząc m.in na żele z balei jestem w stanie porzucić swoje postanowienie. Szczęście w nieszczęściu mam do tych kosmetyków bardzo ograniczony dostęp więc jak na razie mogę o nich jedynie pomarzyć:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli chodzi o kolorówkę też zauważyłam dążenie do mniejszej ilości. Zwłaszcza cieni. W przyszłości chcę się ograniczyć tylko do Inglota, którego używam najczęściej. Reszta zwykle leży i się kurzy nieużywana.

      Usuń
  5. Same wspaniałości, ja ostatnio zrobiłam duży napad na DM(za pośrednictwem koleżanki) i efekty pokazywałam na blogu ;) a konkretniej na FB :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaraz poszukam. Uwielbiam oglądać zakupy z DM. Zawszę wypatrzę coś ciekawego i jestem na bieżąco z asortymentem. :)

      Usuń
  6. Mam tonik z Under Twenty i go nie używam. Zrobiłam to raz, ale skóra była po nim napięta, dlatego odłożyłam ten kosmetyk na półkę i od tej pory nie używam go. :<

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego ja mam do niego mieszane uczucia. Na początku używałam go ranem i wieczorem i strasznie przesuszyłam sobie cerę. Teraz używam go tylko raz dziennie i jest lepiej, ale nadal nie idealnie. Pewnie zużyje i będę chciała o nim zapomnieć. ;)

      Usuń
  7. Same cudenka.udanych testow.
    Pozdr i zapraszam do siebie

    OdpowiedzUsuń
  8. Czekam aż zużyję inne żele Balea i na pewno biorę się te z limitowanej edycji! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja użyłam ich po kilka razy i wróciłam do żeli z Balea, które kupiłam wcześniej. Nie mogę się doczekać, kiedy je zużyje, bo te są o wiele lepsze. :)

      Usuń
  9. jestem opóźniona i nie miałam jeszcze nic z balea

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno kiedyś coś wpadnie w twoje ręce. Poza tym można mieć nadzieję, że kiedyś DM pojawi się w Polsce. :)

      Usuń
  10. Miałam ostatnio taki napad, że postanowiłam zamówić coś na allegro z Balea, ale na szczęście się otrząsnęłam, bo pewnie na jednej rzeczy by się nie skończyło. :D Mam straszną ochotę na te nowości do stóp (mięta i trawa cytrynowa), niestety mają strasznie duże ceny na allegro, a ja nie mam dostępu do DM. :/

    Jestem ciekawa tych lakierów z Lovely, bo kolory mają fantastyczne! :)

    Co do maseczki z Bielendy, od dawna stosuję krem z tej serii i jestem bardzo zadowolona. :) Daj znać jak się sprawdziła maseczka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lakierem z Lovely pomalowałam już paznokcie i był całkiem niezły. Schnął dość szybko. Ma przyjemny pędzelek i konsystencje. Krył po dwóch warstwach. Wytrzymał na paznokciach w całkiem niezłym stanie 4 dni.

      Mam ochotę na więcej. :)

      Usuń
  11. ile żeli normalnie raj dla mnie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jestem dopiero początkującą żelomaniaczką. Mam nadzieję, że 6 to będzie maksimum. :)

      Usuń
  12. mam i ja te z Balei:) passionfriut juz w uzyciu, ale widze po cenie , ze ja u Niemca taniej kupilam te zele:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety w Niemczech jest najtaniej. Jednak nie narzekam, ponieważ w Czechach zawsze taniej niż na allegro. Dodatkowo nie muszę płacić kosztów wysyłki. :)

      Usuń
  13. Posiadam ten top z essence - bardzo go lubię, z przyjemnością się nakłada i z tego co sobie przypominam nie ma aż takiego dramatu z usuwaniem go z paznokcie ze względu na te duże drobinki :)
    Isany dwa produkty , również posiadałam. Żel zakupiłam do rozdania -miał boski zapach. A kremik jest w użyciu i bardzo go lubię ;)

    Fajne zakupy, ja sama nie bardzo pamiętam co kupiłam w kwietniu. Wiem tylko tyle, że polowałam na eyeliner z limitki z essence i jak zwykle się nie załapałam ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja sobie wypracowałam taką technikę, że jak uzbierają się mi trzy, cztery nowe kosmetyki to robię zdjęcie i tak kilka razy w miesiącu. Później powstaje tego typu notka.

      Usuń
  14. Ja na żele pod prysznic i na lakiery do paznokci ochotę mam zawsze ;).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przez ostatni czas do lakierów za bardzo mnie nie ciągnęło. Aż do kwietnia. ;)

      Usuń
  15. Ten peeling gruboziarnisty perfecty miałam pełnowymiarowy, w tubce i musze przyznać że świetny z niego zdzierak, doskonale oczyszcza :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieje, że i u mnie się sprawdzi. :)

      Usuń
  16. świetne zakupy, wszystko bym przygarnęła :P

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo mi się podobają kolory lakierów do paznokci.

    OdpowiedzUsuń
  18. Strasznie zazdroszczę Ci tych żeli z limitowanej edycji. Mi udało się kupić tylko balsamy bo żele były już wyprzedane :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oo to szkoda. Może się jeszcze pojawią. ;)

      Usuń
  19. Ale śliczne lakiery! A żeli zazdroszczę! :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Bardzo lubię ten kremik do rąk - nie tylko ślicznie pachnie, ale działanie też ma niezłe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie na razie czeka na swoją kolej. :) Ja wiele od niego nie będę wymagać, ale mam nadzieję, że mnie nie zawiedzie. :)

      Usuń
  21. Blogerki kuszą, a ja jeszcze nigdy nie miałam nic z Balea :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno jeszcze będziesz miała okazję poznać ofertę Balei. :)

      Usuń
  22. Mam ten OS aktualnie w użyciu - uwielbiam :D
    A w kwietniu sporo kosmetyków wpadło w moje łapki ... chyba za dużo ich było, ale i tak muszę wybrać się na zakupy ... :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój na mnie czeka. Na razie zużywam wszystkie z Balea, które mam na stanie. :)

      Usuń
  23. Tego kremu do rąk z Isany szukałam bardzo długo ale u mnie ciągle go nie ma;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda. Mi udało się zgarnąć ostatnią sztukę. :)

      Usuń
  24. Balea <3 uwielbiam

    ________

    www.malinowa188.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  25. Super zakupy .
    Zazdroszczę żelu Balea ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Genialne zakupy ;) Oj kusisz, kusisz tymi żelami Balea :)



    W wolnej chwili zapraszam do mnie na news :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie zaprzeczam, tylko będę nadal kusić. ;)

      Usuń
  27. Fajne zakupy, piękny miętowy lakier :)

    OdpowiedzUsuń
  28. czekam na "słocze" lakieru barry m :) podoba mi się ta tekstura betoniasta :) właśnie czekam na listonosza z nową serią golden rose, ale pewnie przed weekendem się nie wyrobi - szkoda.
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też zamierzam zamówić sobie piaskowy lakier z Golden Rose. Jednak na razie w portfelu hula wiatr.

      Lakier z Barry M był już pokazywany na blogu. Nr lakieru i nazwa jest linkiem, ale podam jeszcze raz: http://naomi-bloguje.blogspot.com/2013/04/barry-m-piasek-i-mieta-w-jednym-lakierze.html

      Usuń
  29. Żele Oryginal Source - nigdy nie wiem na jaki mam się zdecydować, prawie wszystkie pachną obłędnie :)))

    OdpowiedzUsuń
  30. ale sliczne lakiery do paznokci

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...