wtorek, 5 lutego 2013

Kilka słów o (anty)hicie, czyli micel z Biedronki

Płyn micelarny BeBeauty pojawił się stosunkowo nie dawno w Biedronkach i szturmem zdobył blogosferę. Zwykle zmywam makijaż oczu płynami dwufazowymi, uniwersalnymi, ale zdarzy się również płyn micelarny. Jednak często przegrywają z mocno wytuszowanymi rzęsami i coraz częściej pojawiającą się czarną kreską. Jak sprawdził się ten? -szczegóły poniżej. ;)


Micel jest dostępny tylko w Biedronkach, które są praktycznie na każdym kroku. W butelce znajduje się 200 ml płynu, które należy zużyć w ciągu 18 miesięcy. Kosztuje tylko 4,49 zł. Został wyprodukowany w Unii Europejskiej (podobno, przez Tołpę). Przeznaczony jest dla skóry wrażliwej. Zawiera wyciąg z malwy. Został przebadany dermatologicznie. Jest hypoalergiczny.


Płyn znajduje się w wysokiej, trójkątnej butelce, wykonanej ze średnio miękkiego, przezroczystego plastiku. Wzór etykiety nie jest bardzo oryginalny, jednak ujmuje prostotą oraz zachowawczością. Opakowanie ma innowacyjne zamknięcie, które początkowo ciężko chodzi. Z czasem się wyrabia. Jego minusem jest to, że jest strasznie nieszczelne. Dopóki trzymam go w pozycji stojącej to jest ok, jednak w innej pozycji się z niego leje. Moim zdaniem producent miał dobry pomysł, ale nie podołał wykonaniu.

Płyn ma postać przezroczystej wody. Pieni się, czego bardzo nie lubię. Zapach mi niczego nie przypomina, ewentualnie innych tego typu kosmetyków. Płyn jest nie wydajny, pierwszą butelkę zużyłam w krócej niż miesiąc. 


W końcu przechodzimy do najciekawszej części, czyli działania. Początkowo byłam nim zachwycona. Jednak z czasem zyskał więcej minusów niż plusów, ale od początku. Nie zmywa dokładnie tuszu i eyelinera. Trzeba zużyć bardzo dużo płynu i płatków aby wszystko doczyścić. Przy lżejszym makijażu sobie radzi (jedna warstwa tuszu i odrobina cienia lub kredki). Drugą poważna wadą jest szczypanie w oczy. Nie zdarza się to przy każdym demakijażu, ale dość często. Zwykle nie mam problemu z podrażnieniami, więc tym bardziej jestem zaskoczona. Zwłaszcza, że teoretycznie przeznaczony jest dla skóry wrażliwej. Dodatkowo drażni mnie to, że pozostawia klejącą warstwę. Niestety robi to większość płynów micelarnych, więc jestem skłonna przymknąć na to oko. Bardzo dużym plusem jest niska cena. 


Podsumowując nie jestem z niego zadowolona. Co prawda używam już drugiego opakowania, ale czasami jedno to za mało aby wyrobić sobie zdanie. Myślę, że warto go wypróbować dla celów badawczych. Zwłaszcza, że cena jest bardzo niska. U mnie się niestety nie sprawdził. Jest to słaby specyfik do demakijażu, a poza tym szczypie w oczy. Demakijaż powinien być przyjemnością, a nie zmorą. Kolejnej buteleczki już nie kupię. 

Co o nim myślicie?
Próbowałyście? Jak się sprawdził?

Pozdrawiam
Naomi

22 komentarze:

  1. Ja tam go lubię, zwykle maluję się delikatnie i u mnie radzi sobie świetnie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Używam go od kilku dni, oczy mnie jednak nie szczypią, nic się z nimi nie dzieje. Z makijażem dzienny jak najbardziej sobie radzi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to jesteś w tym gronie, u których się sprawdza. Szczęściara. :D

      Usuń
  3. ja w ogóle mam problem z demakijażem tuszu czy kreski. często nie zmywa się do końca a rano wstaję i mam cienie pod oczami z rozmytego niedomytego tuszu. Znasz jakiś inny specyfik do demakijażu oczu, który sobie świetnie radzi z czernią makijażu? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie najlepiej sprawdzają się płyny dwufazowe (zwłaszcza stara, dobra Ziaja). Dobrze wspominam płyny micelarne Bourjois i AA ultra nawilżanie. ;)

      Usuń
    2. poszukam któregoś z tych kosmetyków i dam znać czy mi podpasowały :)
      pozdrawiam

      Usuń
  4. ja jakos nie moge sie zabrac by go kupić...

    OdpowiedzUsuń
  5. Kupię dla samego wypróbowania. A może dla mnie będzie dobry. Dużo nie stracę, chociaż po Twojej recenzji mam obawy. Sporo blogerek go zachwalało :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, zachwalało. Ja też byłam z niego początkowo zadowolona. Ale moim zdaniem choć cena jest śmiesznie niska, to nie zwalnia go od jakichkolwiek działania. Gdyby kosztował ciut więcej to z pewnością nie miałby takich ocen. Niestety niska cena wpływa na ocenę.

      Oczywiście można wypróbować, najwyżej nie wiele się straci. :)

      Usuń
  6. Miałam to samo z tym żelem w białej tubce. Wszyscy zachwalali, że taki dobry, że dobrze zmywa makijaż itp. A w moim przypadku zupełnie nie sprawdził się. ;/

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam go ale wolę dwufazówki, z tym micelem trzeba się długo namęczyć żeby zmyć makijaż.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To tak jak ja, choć dawno już nie miałam dwufazówki. Zużywam różne płyny, które nagromadziły mi się w międzyczasie. ;)

      Usuń
  8. Nie próbowałam i raczej się nie skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  9. u mnie się sprawdza, ale ja ograniczam się do tuszu i korektora pod oczy :) jak mam coś mocniejszego to rzeczywiście kiepsko zmywa.

    OdpowiedzUsuń
  10. a ja tam z chęcią przetestuje go na własnej skórze i mocnych makijażach ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. ja w ogóle nie lubię miceli i nie mam nawet zamiaru tego próbować ;p Zostaję przy mleczkach :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ma złe wspomnienia z mleczkami. :)

      Usuń
  12. Słyszałam o nim wiele dobrego i mimo wszystko jestem ciekawa, jakczy sprawdzi się w moim przypadku.
    Pozdrawiam A.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto wypróbować. Za taką cenę nie wiele tracimy.

      Usuń
  13. moim zdaniem jest ok ale nie kupie kolejnego :P

    OdpowiedzUsuń
  14. U mnie jak najbardziej się sprawdził, pisałam całkiem niedawno jego recenzję :)

    OdpowiedzUsuń
  15. U mnie sprawdza się całkiem dobrze, nawet ostatnio też pisałam notkę o nim:)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...