środa, 14 sierpnia 2013

Kilka słów nt. nowości z ostatnich miesięcy #2


W czerwcu zapoczątkowałam nową serię na moim blogu, w której krótko opisywałam kosmetyki, które używam już jakiś czas i mogę co nieco o nich napisać, ale nadal za krótko aby napisać właściwą recenzję. W związku z tym dziś przyszedł czas na drugą edycję. 


Eva Natura Herbal Garden dwufazowy płyn do demakijażu oczu

Tego kosmetyku byłam najbardziej ciekawa i nie zawiodłam się. Świetnie zmywa makijaż oczu, nawet mocny. Wystarczy na kilka sekund przyłożyć wacik aby wszystko się rozpuściło. Nie trzeba trzeć i pocierać. Nie pozostawia mgły na oczach ani tłustej warstwy. Dla wygody przelałam sobie płyn do opakowania z atomizerem.

Jestem bardzo zadowolona z tego kosmetyku. Żałuję, że zdecydowałam się na niego tak późno.


Delia Onyx korektor do brwi

Długo opierałam się wszelkiemu podkreślaniu brwi. Bardzo długo uważałam to za zbędne, ale w końcu coś mnie tknęło i kupiłam ten kosmetyk. Już teraz mogę napisać, że będzie to chyba odkrycie 2013 roku. Brwi są zdyscyplinowane, przyciemnione, ale jest to bardzo naturalny efekt. Na tym zależało mi najbardziej. 

Zdecydowanie nie żałuję zakupu. 


Eva Natura Herbal Garden pielęgnacyjny tonik do twarzy

Początkowo używałam go na zmianę z opisywanym przeze mnie z Under 20, który w ogóle się nie sprawdził. Wtedy nie mam pojęcia dlaczego, ale miałam w stosunku do tego toniku bardzo mieszane uczucia. Odkąd używam go solo bardzo go polubiłam. Nie robi na niej cudów, ale odświeża i przygotowuje przed kolejnymi czynnościami. 

Ostatnio przekonałam się do niego i nie żałuję zakupu.


Balea żel do golenia o zapachu limonkowej maślanki

O żelach do depilacji z Balea czytałam sporo. Wszyscy zachwycają się działaniem, zapachem etc. Niestety ja nie widzę w tym kosmetyku nic nadzwyczajnego. Mam wrażenie, że Isana jest o wiele lepsza. Co prawda żel z Balea dobrze się sprawdza, ale mam wrażenie, że jest nie wydajny i bardzo mało go zostało w opakowaniu. Używam go co kilka dni od ponad miesiąca. Gorzej się pieni, tworzy mało piany i muszę go więcej użyć. Wszystkiego dopełnia słabo wyczuwalny zapach, na który bardzo liczyłam.

Z bólem serca muszę to przyznać, ale trochę żałuję zakupu. Mogłam kupić sprawdzoną Isane. Jest to kosmetyk poprawny, ale nic więcej. 


Soraya morelowy peeling antybakteryjny przeznaczony do skóry tłustej trądzikowej

Drugi kosmetyk w tej notce, który pretenduje do tytułu odkrycia 2013 roku. Co prawda trochę nie odpowiada mi zapach, ale poza tym jest to świetny kosmetyk. Ma sporo drobnych drobinek, które świetnie złuszczają martwy naskórek. Odkąd go używam nie mam żadnych suchych skórek, a z pojawiającymi szybko się rozprawia. 

Zdecydowania nie żałuję zakupu.

Używałyście któregoś z powyższych kosmetyków? Co sądzicie?

Naomi

51 komentarzy:

  1. Zaciekawił mnie płyn do demakijażu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest bardzo fajny, jeden z lepszych wśród wszystkich, które używałam, a było ich sporo.

      Usuń
  2. miałam ten peeling morelowy i niestety w moim przypadku się nie sprawdził.

    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, ja jestem z niego bardzo zadowolona.

      Usuń
  3. Przyznaję, że nie używałam ani jednego z tych kosmetyków...

    OdpowiedzUsuń
  4. ten peeling Soraya mam i jestem z niego bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  5. nie używałam nic z tych rzeczy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) A zaciekawił Cię któryś z nich?

      Usuń
  6. nic z tego nie miałam, ale chcę limonkową maślankę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że się u Ciebie sprawdzi. Ja mam bardzo mieszane uczucie. :/

      Usuń
  7. ja mam ten peeling i wielbie go :D zapach mi nie przeszkadza ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jest zły, ale wolałabym coś mniej wyczuwalnego. ;)

      Usuń
  8. Też mam ten żel do golenia z Balei tyle, że w wersji niebieskiej nie pamiętam zapachu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podejrzewam, że w kokosowej. Jest to aktualne edycja limitowana. Mam zamiar jeszcze wypróbować żel do golenia z Balea właśnie w tej wersji.

      Usuń
  9. Mam peeling i polubiłam go. Niedrogi, a bardzo wydajny. :) Zapach mi na początku też przeszkadzał, ale potem się do niego przyzwyczaiłam. ;)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też powoli się do niego przyzwyczajam, ale nie zmienia to faktu, że mógłby być przyjemniejszy.

      Usuń
  10. MAM peeling z Soraya i uwielbiam go! Zapach moim zdaniem jest przyjemny ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy z nas ma inny nos i coś innego odpowiada.

      Usuń
  11. Mówisz, że ten płyn dwufazowy jest dobry ? Chętnie go w takim razie wypróbuje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim zdaniem tak, a używałam już sporo (Bielenda: awokado i bawełna; Marion; Nivea, Ziaja)

      Usuń
  12. Sądziłam, że Balea spisze się lepiej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też tak myślałam, ale no cóż. Tego żelu więcej nie kupię.

      Usuń
  13. tonik i płyn dwufazowy u mnie się spisały:)

    OdpowiedzUsuń
  14. peeling morelowy i tonik Evy to moje dwa hity :) teraz zauważyłam że Soraya zmieniła opakowanie tym peelingom, ale nie przyjrzałam się składom

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też to zauważyłam. Nawet chciałam zrobić zdjęcie składu w sklepie, ale niestety mój telefon jest dość stary i tego nie ogarnia. ;)

      Usuń
  15. o morelowej Sorayi mam takie samo zdanie:)

    OdpowiedzUsuń
  16. peeling też bardzo lubię ale zapach też mnie nie przekonuje...

    OdpowiedzUsuń
  17. za każdym razem gdy jestem w drogerii zastanawiam się nad zakupem teog peelingu morelowego

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim zdaniem warto go wypróbować, a jak będzie w promocji to już w ogóle. :)

      Usuń
  18. Dwufazowy płyn chętnie przetestuję:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem z niego bardzo zadowolona. Chyba pobije wszystkie, które dotychczas używałam.

      Usuń
  19. Ciekawi mnie ta seria z koniczyną, chyba skuszę się na ten płyn dwufazowy, może tez tonik...

    PS. Zapraszam do siebie na rozdanie :)

    OdpowiedzUsuń
  20. całkiem przyjemne kosmetyki :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Jestem ciekawa jak pachnie limonkowa maślanka... ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po prostu limonkami, nic nadzwyczajnego. Zapach mógłby być bardziej wyczuwalny,

      Usuń
  22. Już od dawna chcę sobie kupić ten żel do brwi:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo polecam, zwłaszcza jeśli jesteś takim laikiem jak ja. ;)

      Usuń
  23. peeling soraya bardzo mi pasował, ale niestety to wielkie opakowanie i zapach szybko mnie nudzą i mniej więcej w połowie zaczynam mieć go dość :) ale oprócz tego jest świetny. jeśli chodzi o podkreślanie brwi, to ja używam cieni catrice. miałam kiedyś ten żel, ale mojej mamie tak się spodobał, że mi go zabrała :D a ja nie mogę na niego trafić w żadnej normalnej cenie (oprócz tej rossmannowej).
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety ja delie kupiłam w cenie Rossmannowej. Nie miałam pojęcia, że tam jest najdrożej, ale mówi się trudno. Następnym razem poszukam gdzieś indziej. Wcześniej do brwi miałam taki set z Essence z edycji limitowanej Wild Craft i nie podobał mi się efekt. Jak dla mnie za mocny efekt.

      Po katordze z peeligiem z Synergen, który notabene miał o połowę mniejsze opakowanie od Sorayi stwierdziłam, że nie będę go oszczędzać. Zużywam go nie tylko na twarz, ale także szyje i dekolt. Dodatkowo używam go bardzo często i jakoś go ubywa.

      Usuń
  24. Oj często tak mam, że żałuję, że odkryłam jakiś kosmetyk zbyt późno :P
    A żel do brwi mam w planach, tylko nie wiem czemu w Rossmannie jego cena jest zawyżona aż o 6 zł :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mam pojęcia. Ja niestety kupiłam go w cenie Rossmannowej i muszę przyznać, że jest nawet wart tej wyższej kwoty,

      Usuń
  25. Ta dwufazówka to moje odkrycie ostatnich miesięcy. Naprawdę dobry kosmetyk.:)

    OdpowiedzUsuń
  26. Peeling Soraya i korektor do brwi Delia są must have w mojej kosmetyczce.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...