sobota, 3 sierpnia 2013

Powolutku, aż do dna, czyli zużycia lipcowe.

Kolejny miesiąc minął w mgnieniu oka. Nie wiem jak to się dzieję, że ten czas szybko leci, ale nie o tym dziś tylko o kosmetykach, które zakończyły swój żywot w lipcu. Nie jest tego bardzo dużo, ale jestem zadowolona z ilości.




Żel nie ma nadzwyczajnych właściwości. Nie pieni się, ale cudownie pachnie. Czasami zapach pozostaje na skórze, a czasami nie. Bardzo podoba mi się opakowanie oraz zielona konsystencja.

Kolejne opakowanie czeka w zapasach.



Odżywka ma dość rzadką konsystencję, przelewająca się przez palce. Nie podoba mi się zapach. Poza tym zupełnie nic nie robi z włosami.

Na pewno nie kupię ponownie.



Moja druga butelka tego szamponu. Jestem z niego zadowolona. Co prawda niezbyt dobrze się pieni, ale świetnie oczyszcza włosy. Nie plącze ich ani obciąża. 

Na razie robię od niego przerwę, ale nie wykluczam, że kupię go ponownie.



Niestety nie zachwyciła mnie. Spodziewałam się czegoś lepszego. Nie podoba mi się zapach, wg mnie jest sztuczny. Całość ratuję piana, która jest bardzo gęsta. 

Na pewno nie kupię ponownie.



Moje trzecie opakowanie tego kremu. Był bardzo fajny. Najbardziej przypadła mi do gustu jego lekka konsystencja. Szybko się wchłania i całkiem fajnie matuję.

Może jeszcze kupię ponownie. Na razie mam ochotę poszukać czegoś nowego.




Jestem bardzo zaskoczona tym żelem. Spodziewałam się czegoś lepszego. Czasami przyjemnie tak się miło rozczarować. Żel dobrze oczyszcza moją skórą i nic nie zrobił jej złego. Mogę mu tylko zarzucić słabą wydajność oraz brzydki zapach.

Wątpię, że go kupię ponownie. Po mimo jego zalet, znam lepsze kosmetyki do mycia twarzy.


Stosik próbek.

Na uwagę zasługuję tylko próbka wiśniowego Carmexa. Bardzo spodobał mi się jego specyficzny zapach i kupiłam pełnowymiarowe opakowanie. 


Jak widzicie nie jest tego dużo, ale cieszę się, że w kilku przypadkach zrobiło się miejsce na coś nowego.

Naomi

56 komentarzy:

  1. no trochę tego ci poszło, gratulacje! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Mam nadzieję, że w przyszłym miesiącu będzie podobnie, a nawet więcej. :)

      Usuń
  2. nigdy jeszcze nie używałam niemieckich kosmetyków :) jak będę tam kiedyś to na pewno się na coś skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie wszystkie kosmetyki mam z Niemiec. Dużą część kupuję w czeskim DM-ie.

      Usuń
  3. Fajne denko.Sporo się naczytałam o kosmetykach Balea a widzę że u ciebie jakoś szału nie zrobiły.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Akurat tutaj się trafiły, które nie przypadły mi do gustu (pianka, odżywka), ale jest też spora grupa kosmetyków, które uwielbiam. Żel pod prysznic nie jest rewelacyjny, ale ten zapach powoduje, że wybaczam mu wszystkie wady.

      Usuń
  4. ładne denko:) i prawie same kosmetyki z DM :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakoś się tak złożyło. ;) Zupełnie tego nie planowałam. :)

      Usuń
  5. jejku mam tyle kosmetyków, a tak powoli mi się zużywają :o

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na niedostatek też nie narzekam, ale staram się to kontrolować.

      Usuń
  6. Mi ta odżywka z Balea zalatuje cifem albo innym mleczkiem do zlewu :) I w dodatku nigdy się nie kończy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tym, że nigdy się nie dokończy zupełnie się zgadzam. Nie mogłam jej skończyć, a lałam jej i lałam.

      Usuń
  7. Widzę, że Balea na salonach, też bym tak chciała :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No cóż, mam czeski DM 7 km od domu. ^^

      Usuń
  8. Wszyscy się tak zachwycają tym Carmexem wiśniowym, że chyba się na niego skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie nie wiele czytałam na jego temat. Zużyłam tylko 2,5 g próbkę, która jest 1/4 pełnego opakowania i bardzo spodobał mi się ten specyficzny zapach.

      Usuń
  9. robisz miejsce na nowe :) mnie to jakoś mozolnie idzie :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ściślej mówiąc mogę otworzyć coś z zapasów. ;)

      Usuń
  10. Odpowiedzi
    1. Moim zdaniem naprawdę fajny. Warto wypróbować. :)

      Usuń
  11. lubię ten szampon z Alverde, u mnie też nie plącze włosów

    OdpowiedzUsuń
  12. mam ten szampon z balea i bardzo lubię ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też miałam szampon z tej serii i niestety też się nie sprawdził. Z całej serii najlepsza była maska.

      Usuń
  13. Od dawna czaję się na kosmetyki Balei, ale coraz mniej osób je chwali :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm zależy co, np żele nie wszystkie są rewelacyjne, ale grunt, że myją i ładnie pachną. Poza tym cena jest bardzo przyjemna.

      Najlepiej chyba samemu próbować i szukać tego co jest najlepsze. :)

      Usuń
  14. Kremik z AA czeka u mnie w szufladzie na swoją kolej. Obecnie używam nawilżająco- matującego marki Ziaja i jeżeli potrzebujesz odmiany, to szczerze Ci go polecam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na razie mam co używać, ale będę pamiętać. Miałam jakąś próbkę kremy z Ziai, chyba to był ten krem i spodobał mi się.

      Usuń
  15. Też zużyłam ananasową Baleę :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Żałuję, że nie mam stacjonarnie dostępu do kosmetyków Balea i Alverde ;C

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też żałuję, że nie są jakoś bardziej dostępne. ;)

      Usuń
  17. Gratuluję zużyć ;) Coraz częściej spotykam się na blogu z kosmetykami Balea ;) Musze spróbować ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie się nie dziwię. Zawsze to co mniej dostępne, jest bardziej interesujące i pożądane.

      Usuń
  18. Kiedyś muszę kupić ten krem z AA, na razie używam hydrożelu z Olay. A żel z Nivei nadal stoi u mnie w kolejce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. właśnie też się zastanawiam nad tym kremem z AA :)

      Usuń
    2. Ja byłam z niego zadowolona, ale zawsze trzeba pamiętać, że to co u mnie się sprawdza nie koniecznie musi u Was.

      Ostatnio przyglądałam się mu w Rossmannie i był w cenie na do widzenia, więc możliwe, że go wycofują.

      Usuń
  19. A ja właśnie kupiłam żel z NIVEA zobaczymy jak się sprawdzi, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że dobrze. Mnie miło zaskoczył.

      Usuń
  20. Miałam próbkę Carmexu, niestety nie zdecydowałam się na pełnowymiarowe opakowanie. ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ;) Tak jak wspominałam ten produkt nie każdy polubi.

      Usuń
  21. Widzę, że niemiecki kosmetyki królują ! Bardzo fajne zużycie pozazdrościć ja się zbieram i zebrać nie mogę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Króluję to może nie, ale lubię ich używać i sprawdzać co jest godne polecenia.

      Usuń
  22. Wcale tego nie ma tak mało :) Balea mniam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W porównaniu z denkami innych dziewczyn to niewiele. ;)

      Usuń
  23. sporo tego:) dużo kosmetyków i u mnie się powtarza:-) ja z kolei nie znoszę zapachu zielonego żelu z Balei, a odżywkę z figą i perłą uwielbiam:-)

    OdpowiedzUsuń
  24. Też powinnam rozpakować moje próbki i zacząć sprawdzać ich zawartość... Tak czekają w pudełki i patrzą się na mnie za każdym razem jak je otworzę. Fajne denko ;)

    PS. Mały spam, ale chciałam serdecznie zaprosić na pachnące rozdanie: http://coraz-mniej.blogspot.com/2013/08/80-pachnace-rozdaniekonkurs.html :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Tak patrzę na denka i każda ma masę próbek.. czy tylko ja ich nigdy nie dostaję? :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Bardzo lubię ten kremik z AA o czym świadczy już jego drugie opakowanie:)

    OdpowiedzUsuń
  27. Marzą mi się niemieckie kosmetyki ;D

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...