niedziela, 23 czerwca 2013

O kosmetyku, który nie ułatwił depilacji...

Początkiem czerwca w notce zakupowej pokazałam wam głęboko nawilżający krem do depilacji skóry wrażliwej i suchej z Eveline. Kilka z was było bardzo zainteresowanych jego działaniem. Zwykle nie używam tego typu kosmetyków. Ograniczam się do jednorazówek i żelu do golenia. Jednak po ich użyciu moja skóra jest gładka max 2 dni. Przy pomocy tego kremu chciałam wydłużyć ten czas do 6 dni. Kiedyś używałam podobnego kremu z Veet i moje nogi były gładkie co najmniej tydzień. Czy Eveline wypełniło swoje zadanie? - szczegóły poniżej.


Kupiłam go w Biedronce za około 6 zł. Widziałam go także w Rossmann. W opakowaniu znajduje się 125 ml produktu (z czego 25 ml jest gratis). Powinniśmy go zużyć w ciągu 30 miesięcy od otwarcia. Został wyprodukowany w Unii Europejskiej. Nie był testowany na zwierzętach. Kartonowe pudełko zawiera szpatułkę wraz z tubką kremu.



Pierwszym co się rzuca w oczy, jest przyjemna szata graficzna kartonika i tubki. Znajdują się na nich wszelkie istotne i potrzebne informacje. Tubka jest wykonana z miękkiego plastiku. Dzięki temu nie mamy problemu z wyciśnięciem zawartości. Krem ma dość gęstą konsystencje. Jako jeden z minusów można wymienić zapach, który jest okropny. Niestety kosmetyki tego typu nie pachną różami. :(



W końcu przechodzimy do sedna, czyli działania. Niestety nie jestem zadowolona z działania kremu. Oczywiście 24 h przed pierwszą aplikacją wykonałam test alergiczny. Na szczęście nie mam problemu z alergiami, więc wszystko poszło ok. Problemy zaczęły się podczas właściwej aplikacji kremu. Jak wspomniałam krem jest gęsty, a wg zaleceń producenta musimy go rozsmarować szpatułką w miarę równą warstwą. Dodatkowo sprawy nie ułatwiał smrodek. 


Po trzech minutach na fragmencie skóry sprawdziłam, czy włoski łatwo schodzą ze skóry. Niestety nie, musiałam czekać przez kolejne minuty. W sumie od skończenia aplikacji czekałam 10 min. Jest to max czas wyznaczony przez producenta. Na szczęście włoski zaczęły odchodzić od skóry, ale nie wszystkie. Poza tym trzeba uważać aby nie za mocno dociskać szpatułkę do skóry, ponieważ później możemy zauważyć czerwone ślady, gdzie nią sunęliśmy. Do minusów można zaliczyć również ciężkie zmywanie. Nie wszystko da się usunąć za pomocą szpatułki. Po depilacji skóra była podrażniona (jak wspomniałam w trakcie testu alergicznego nic się nie działo). Myślę, że nie jest to kosmetyk dla osób z wrażliwą i delikatną skórą.

Na koniec najistotniejsza kwestia, czyli trwałość naszej depilacji. Niestety jestem zawiedziona, ponieważ cieszyłam się gładką skóra tylko trzy dni. O jeden dzień dłużej niż po depilacji jednorazówką. Niestety producent-cwaniak nie zamieścił informacji, po jakim czasie odrastają włoski. Podał tylko, że krem spowalnia odrastanie włosków. Nie wiadomo tylko w stosunku do czego. Na koniec dodam tylko, że krem jest strasznie nie wydajny. Na jedną depilacje nóg zużyłam połowę opakowania. 


Podsumowując, jestem zawiedziona tym kosmetykiem. Depilacja jest czasochłonna i pracochłonna, a efekt nie wynagradza nam energii włożonej w depilacje. Poza tym jest to bardzo nieekonomiczne. Tubka wystarcza na max 2 użycia. Włoski odrastają nie wiele później niż po depilacji golarką. Jedynym plusem jest atrakcyjna cena. Nie polecam.

Co sądzicie o tego typu kosmetykach?

Naomi 

33 komentarze:

  1. no to u mnie się nie sprawdzi - mam wrażliwą skór, wspomniałaś też o kremie Veet - dobry był ? bo jestem już zmęczona maszynką ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Używałam go dawno temu, chyba z 4-5 la temu. Jedynie co pamiętam, to że włoski później odrastały. ;)

      Usuń
  2. Miałam kiedyś krem do depilacji Ziaja. Te same odczucia...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiedziałam, że Ziaja coś takiego ma. Będę omijać. :)

      Usuń
    2. Omijaj. Naprawdę szkoda pieniędzy :)
      Lepiej kupić maszynki :)

      Usuń
    3. Tak też zrobię. Na razie nie planuję powrotu do tego rodzaju depilacji. Za dużo zachodu. ;)

      Usuń
  3. ja ogolnie jestem wobec tych kremów czy to veet czy inna firma podejrzliwa :) a ta recenzja utwierdza mnie w moim przekonaniu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja lubię próbować i testować, to teraz mam. Niestety zabawa nie warta świeczki. :(

      Usuń
  4. No niestety.. w takie cuda fajnie byłoby wierzyć :( też mnie kiedyś zawiódł taki krem ale z veet.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety, nadzieja matką głupich. Ta zabawa utwierdziła mnie w przekonaniu, że nie będę już się w to bawić. ;)

      Usuń
  5. Ja nie używam kremów do depilacji ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda czasu i pieniędzy na coś, co wystarcza na jedno użycie. :)

      Usuń
  6. ja nie moge znieść zapachu tych kremów :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie do ładnych nie należą. :)

      Usuń
  7. nie lubię ani kremów do depilacji ani tych szpatułek.

    OdpowiedzUsuń
  8. nie przepadam za kremami bo zwyczaj trzeba je trzymać 10 minut a ja zawsze nakładam je opuszkami palców bo szpatułką to idzie dosyć topornie ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja kiedyś tak robiłam, ale tym razem chciałam tak jak nakazywał producent. ;)

      Usuń
  9. Co za bubel. Chyba jak wszystkie. W życiu użyłam może 2-3 takich kosmetyków i zawsze przebieg depilacji i jej efekty były takie jak opisujesz. Pamiętasz co to był za Veet, który chciał działać?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pamiętam, że był w różowym opakowaniu.

      Usuń
  10. nie nie, ja też miałam kiedyś taki krem nie pamiętam firmy, ale był potwornym bublem i teraz wszytskie omijam z daleka:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja kiedyś używałam. Zużyłam chyba 3 opakowania, ale wychodziły strasznie ekonomicznie. Teraz chciałam coś co zadziała na dłużej a tu guzik. :)

      Usuń
  11. Ja mam ten z wyciągiem z kasztanowca i spisuje się lepiej z tym, że ja nie stosuję na nogi tylko na pachy

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie używałam nigdy tego typu kosmetyków. Boję się podrażnienia.

    OdpowiedzUsuń
  13. Stosuję od czasu do czasu, bo włoski nie wrastają, ale jest to dość czasochłonne, co nieco mnie irytuje.

    OdpowiedzUsuń
  14. też mam ten krem ale w innej wersji, nie oceniam go tak surowo, to jak szybko rosną nam włoski to już nie wina kremu. ja co- 2-3 dni muszę się depilować. aby mieć idealną gładkość. zapach mało przyjemny ale inne podobne kremy pachną dużo gorzej. ja używam go głównie do depilacji miejsc intymnych i może dlatego wydaje mi się, że jest wydajny.

    OdpowiedzUsuń
  15. nie używałam akurat tego, ale na mnie ogólnie chyba nie działają tego typu kremy, bo inne "dobre" też nie były dla mnie takie...

    OdpowiedzUsuń
  16. Mam krem do depilacji z Eveline, ale chyba ze zwykłej standardowej serii i też go nie lubię ;<

    OdpowiedzUsuń
  17. ja nie stosuję takich kremów bo wszystkieo mnie uczulają ;/ a ja kupuje wosk na allegro i nim sobie depiluję nogi i bikini ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. ja się przerzucam na ciepły wosk i na razie jestem bardzo zadowolona:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Nigdy nie miałam tego typu kosmetyku i chyba się nie skuszę. Wystarcza mi jednorazówka :)

    OdpowiedzUsuń
  20. ja krem do depilacji ale z joanny:)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...