wtorek, 1 stycznia 2013

Nowy Rok 2013 - postanowienia, życzenia i co wynikło z postanowień na 2012 rok

Witam w Nowym Roku 2013. Mam nadzieję, że będzie lepszy niż poprzedni. Pierwszy raz byłam na domówce i bawiłam się przednio. Na szczęście unikłam kaca. Teraz pozostaje mi tylko ogarnąć coś do szkoły. Niestety od jutra muszę wrócić do szarej rzeczywistości i w końcu zacząć uczyć się do matury.


Dziś jednak chciałabym przypomnieć moje zeszłoroczne postanowienia kosmetyczne i podsumować co z nich wynikło. Przypomnijmy:


No cóż, z jednymi poszło mi lepiej z drugimi gorzej. Od początku, nadal nie używam balsamu do ciała codziennie. Niestety jestem okropnym leniem. Jednak robiłam to częściej niż wcześniej. Można to zauważyć po kilku zużytych mazidłach do ciała.

Miałam bardziej zadbać o włosy. Myślę, że tutaj jest o wiele lepiej niż przed rokiem. Zaczęłam zwracać uwagę na skład. Dodatkowo zaczęłam używać masek i odżywek, czego wcześniej nie robiłam. Polubiłam olejować włosy, co prawda bardzo niesystematycznie, ale obiecuję poprawę. Myślę, że moje włosy są w o wiele lepszej kondycji.

Następnie makijaż. Myślę, że zrobiłam duże postępy, ale najbardziej brakuje mi powtarzalności. Czasem mi bardzo dobrze wyjdzie rozcieranie i przejścia pomiędzy cieniami. Innym razem powstanie jedna szarobura plama.

Co do postanowienia czwartego. Hmm nadal kupuje cienie do powiek, ale jest to bardziej przemyślane. Zwykle inwestuje w wkłady Inglot. Bardzo rzadko kupuję pojedyncze cienie do powiek. Nie kupiłam GlamBoxa i uważam, że nie jest mi potrzebny. Mam pustą paletę z Inglot, która leży. To mi wystarcza. Poza tym lubię te małe opakowania. :)

Dobrnęliśmy do ostatniego postanowienia, w którym całkiem nieźle mi poszło. Zakładka wymiana prężnie pracuje. Dzięki niej miałam okazje spróbować czegoś nowego i odkryć całkiem niezły tusz, którego sama prawdopodobnie bym nie kupiła.

Teraz czas na postanowienia na rok 2013:

  1. Systematycznie olejować włosy. Nie wymagam od siebie robić tego co mycie, ale co drugie mycie już jak najbardziej tak.
  2. Zadbać o paznokcie, aktualnie wołają o pomstę do nieba.
  3. Jeść więcej warzyw i owoców. Póki co nie jest nam po drodze. ;)
  4. Doprowadzić cerę do stanu używalności, bez żadnych nieprzyjaciół. 
  5. W styczniu zaciskamy pasa. Za dużo wydałam w grudniu. Mam nadzieję wydać na kosmetyki poniżej 100 zł, a najlepiej mniej niż 50 zł. Trzymajcie mnie za słowo. ;)

Na koniec życzenia:

Chciałabym wam życzyć wszystkiego dobrego, zdrowia, 
spełnienia marzeń, 
wiele radości i miłości
oraz roku pozbawionego bubli kosmetycznych. ;)

Pozdrawiam
Naomi

9 komentarzy:

  1. wytrwałosci i sobie również :P

    OdpowiedzUsuń
  2. wytrwałości w postanowieniach ;*

    Zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Powodzenia! Wierzę, że się uda :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Powodzenia! :D
    Ja nie mam jakichś szczególnych postanowień, może regularnie ćwiczyć i wsmarowywać balsamy :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dziękuje wszystkim! :* Mam nadzieję, że się uda. :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...